 |
Czwartek, 27.10.2005
Czwartek rozpoczal sie przyjemnie, bo moglismy troche dluzej pospac. Po sniadaniu, ktore bylo na 8.30, wszyscy zebrali sie w atelier, teamerzy przedstawili nam plan dnia, i podzieleni na dwa zespoly, gralismy w kalambury. Pozniej byl czas wolny i wszyscy rozkoszowali sie sloneczkiem siedzac i lezac na murku z widokiem na przeplywajaca obok zamku rzeke. O 12.15 zjedlismy "przepyszny" obiad, a ok 14 wyruszylismy w podroz do Lepzig. Okazalo sie ze jest to bardzo klimatyczne miasto, tetniace zyciem. Dzieki Ani, ktora tu studiowala, poznalismy jego historie i dowiedzielismy sie ze Johann Wolfgang Goethe studiowal tu i tworzyl. Po zwiedzeniu miasta podzielono nas na trzynarodowe grupy. Gdy rozwiazalismy zadane nam zadania ,dotyczace miasta, udalismy sie do hotelu-jedna noc spedzilismy z Leipzig. Zapoznalismy sie z nieco rygorystycznym regulaminem, porozdzielalismy sie w pokojach i wyruszylismy do miasta zeby poznac Lepzig noca...
Paula i Olas
|
|
| Tagesbericht vom Donnerstag den 27/10/05:
Nach dem Frühstück ging es heute nicht an die Arbeit sondern direkt in die Stadt, die für mich eine der schönsten ist die ich kenne. Wir fuhren in zwei Gruppen nach Leipzig um dort den Tag zu verbringen. Nach einer algemeinen Einführung in die Geschichte der Stadt wurden wir in internatioalen Gruppen und mit einem Fragebogen versehen, durch die Stadt geschickt. Humorvoller Höhepunkt dieses Stadtentdeckungsspiels war es ein rohes Ei gegen etwas möglichst wertvolles ein zu tauschen. Es wurden ein japanisches Frauenhaar, ein Feuerzeug und ein Lächeln zurück gebracht. Am Abend blieben wir in der Stadt, da wir dort in einer Jugendherberge die Nacht verbringen mussten. So hatten wir die Möglichkeit Leipzig am Abend kennen zu lernen. Es war ein schöner Tag.
|
|